Wpisane z telefonu

30 listopada 2009 Comments off

Jak dodac fotke.

Rowerem na Kalenicę

7 listopada 2009 2 comments

IMG_1715 copy

IMG_1714 copy

IMG_1717 copy

IMG_1764 copy

IMG_1752 copy

IMG_1754 copy

IMG_1750 copy

IMG_1751 copy

IMG_1735 copy

IMG_1771 copy

Międzynarodowy I-22 nad Bartnicą

2 listopada 2009 Comments off

IMG_1600 copy

IMG_1602 copy

IMG_1607 copy

IMG_1611 copy

IMG_1622 copy

IMG_1623 copy

IMG_1631 copy

Ponad 50 km/h na dircie po płaskim bez skrzydła i bez auta

14 stycznia 2007 1 komentarz

(poszedłem na koniec lotniska, wskoczyłem na dirta, rozłożyłem kurtkę i pojechałem w porywach ponad 50 km/h, przez całą długość pasa startowego, ale bez kamery…)

Prognozy były jasne – będzie rzucało doniczkami, liniami energetycznymi, telefonicznymi, dachami, budynkami, itp.:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3848775.html

Lotnisko w Skarbimierzu, jako wolne od wszelkich budynków, słupów etc., wydało się najbezpieczniejszym schronieniem. A żeby się nie nudzić, zabraliśmy co kto miał…

Marek skakał na rolkach, ja kręciłem:

IMG_3279_OKIMG_3282_OK

Potem Marek pożyczył dirta, obczaił jak toto działa i nauczył mnie zawracać z wiatrem i pod wiatr, za co jestem mu bardzo wdzięczny, bo już nie muszę wracać pieszo pod wiatr :)

IMG_3293_OKIMG_3305_OK

No i standard – dwa filmy z aparatu – na pierwszym lekcja zwrotów na dircie, na drugim Marek skacze:

MVI_3312_thumbMVI_3322_thumb

Są jeszcze skoki Marka na MiniDV – ale ciągle nie ma kabla…

- A teraz pociągnij tylną rękę w dół i powiedz tacie „papa”.

DSCN2564_OKDSCN2573_OK

A że prognozy nieubłaganie mówią, że od poniedziałku wiatru brak, będzie czas wylizać rany, wymienić kółka w rolkach (Marek sfajczył swoje prawie do łożysk), gumy w dircie (przytarły się na bokach od głębokich skrętów)… Jak zwykle im więcej pojeździłem, tym większy mam niedosyt – dirto-skrzydło-holizm…

90km/h – gdy meteorolodzy się pomylą…

6 grudnia 2006 Comments off

Choć flagi przy drodze do Brzegu wiszą bez ruchu, twardo jedziemy.

Na miejscu zawiało jedynie nudą. Ale czego to człowiek z nudów nie wymyśli…

IMG_0363_OK

W bagażniku znaleźliśmy telefon konstrukcji Michałka – mojego dziecka – dwie butelki połączone sznurkiem. Po małych udoskonaleniach udało nam się nawiązać połączenie :)

IMG_0353_OKIMG_0350_OK

Marnej jakości połączenie w końcu się zerwało. Na KW dalej nie było wiatru. W bagażniku oprócz telefonu Michałka był jego latawiec. Ale i tu potrzebne były drobne zmiany – zamiast zbędnej szmaty na końcu przywiązaliśmy naszego czerwonego rumaka.

IMG_0365_OKIMG_0368_OK

Rychoo bije rekord prędkości – ponad 90 km/h, no i przy okazji rekord głupoty – 0 ochraniaczy

IMG_0371_OKIMG_0372_OK

Jak zwykle mamy kiepski film z aparatu (to w trakcie nagrywania tego filmu zerwało się połączenie – auć, jak bolą łapki, gdy dostaną sznureczkiem…)

 ds

P.S. Mi pozostaje się cieszyć drugim miejscem – ponad 75 km/h, w konkrusie głupoty remis :) Zadowoleni z powrotu w dwóch kawałkach (każdy w jednym), postanowiliśmy nie przekraczać 60 km/h bez ochraniaczy. Tak więc, Sławku, śpij spokojnie ;)