Home > Dirtsurfer/Kitewing > 90km/h – gdy meteorolodzy się pomylą…

90km/h – gdy meteorolodzy się pomylą…

6 grudnia 2006

Choć flagi przy drodze do Brzegu wiszą bez ruchu, twardo jedziemy.

Na miejscu zawiało jedynie nudą. Ale czego to człowiek z nudów nie wymyśli…

IMG_0363_OK

W bagażniku znaleźliśmy telefon konstrukcji Michałka – mojego dziecka – dwie butelki połączone sznurkiem. Po małych udoskonaleniach udało nam się nawiązać połączenie :)

IMG_0353_OKIMG_0350_OK

Marnej jakości połączenie w końcu się zerwało. Na KW dalej nie było wiatru. W bagażniku oprócz telefonu Michałka był jego latawiec. Ale i tu potrzebne były drobne zmiany – zamiast zbędnej szmaty na końcu przywiązaliśmy naszego czerwonego rumaka.

IMG_0365_OKIMG_0368_OK

Rychoo bije rekord prędkości – ponad 90 km/h, no i przy okazji rekord głupoty – 0 ochraniaczy

IMG_0371_OKIMG_0372_OK

Jak zwykle mamy kiepski film z aparatu (to w trakcie nagrywania tego filmu zerwało się połączenie – auć, jak bolą łapki, gdy dostaną sznureczkiem…)

 ds

P.S. Mi pozostaje się cieszyć drugim miejscem – ponad 75 km/h, w konkrusie głupoty remis :) Zadowoleni z powrotu w dwóch kawałkach (każdy w jednym), postanowiliśmy nie przekraczać 60 km/h bez ochraniaczy. Tak więc, Sławku, śpij spokojnie ;)

Komentarze są zamknięte